Dokładnie rok temu, 30 czerwca 2020r. symbolicznie przekazano do użytkowania największy suchy zbiornik przeciwpowodziowy w Polsce i w tej części Europy – polder Racibórz Dolny na rzece Odrze. O funkcjonowaniu obiektu hydrotechnicznego i jego roli opowiada Mirosław Kurz, dyrektor Wód Polskich w Gliwicach.

 

- Na ukończenie tej inwestycji blisko 2,5 mln mieszkańców trzech nadodrzańskich województw czekało bardzo długo. Czy było warto?

MK: Nie potrzebowaliśmy wiele czasu w regionie aby się o tym przekonać. Suchy zbiornik przeciwpowodziowy Racibórz Dolny na rzece Odrze w woj. śląskim został ukończony na przełomie maja i czerwca ubiegłego roku. Obiekt został zaprojektowany z myślą o katastrofalnych wezbraniach na Odrze, występujących raz na sto lub tysiąc lat. Uruchomiliśmy go na krótko po tym, gdy trafił do eksploatacji. Chrzest bojowy przeszedł w połowie października 2020r. Przechwytując wezbranie na Odrze, wypłaszczył falę wezbraniową i uchronił przed skutkami powodzi tereny położone poniżej, począwszy od Raciborza przez Opole, na Wrocławiu kończąc. W dniach 12–15.10.2020r. w południowej Polsce wystąpiły obfite opady deszczu. Padało zresztą nie tylko w Polsce. Chłodny front atmosferyczny, przebiegał od północnej Rosji, aż po Włochy. Rozdzielał dwie różne masy powietrza: chłodną na zachodzie Europy i ciepłą na wschodzie, tworząc niże, które zgodnie z cyrkulacją południkową, w tych dniach wędrowały znad Morza Śródziemnego m.in. przez Polskę, niosąc bardzo duże ilości wody. Skutkowało to intensywnym i wielkopowierzchniowym opadem deszczu, który z kolei spowodował wezbranie na rzekach, zwłaszcza w dorzeczu Odry. Przypomnę, że rzędne na niektórych ciekach w regionie Górnej Odry w tym czasie zbliżone były do wartości wód 1% - woda stuletnia. Tak było np. na rzece Osobłodze. Najwyższy stan na wodowskazie Racławice Śląskie odnotowano w dniu 14.10.2020r. o godz. 19:00 – 414 cm. Dla porównania na profilu wodowskazowym Racławice Śląskie w dniu 07.07.1997 r stan wyniósł 438 cm. Między 13 a 14 października w Opolu został pobity rekord dobowego opadu dla tego miesiąca z 1966 roku (34 mm/m2) i wyniósł 46,2 mm/m2. Zważając na powyższe, prognoza IMGW mówiła o przepływie w korycie rzeki Odry rzędu 1200 – 1400 m3/s (w przekroju wodowskazowym Krzyżanowice). Nie było na co czekać. Piętrzenie wody w zbiorniku Racibórz Dolny rozpoczęło się 14 października, ok. godz. 15:30. Taką decyzję na wiosek Wojewody Opolskiego podjął Prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, Pan Przemysław Daca. Nadchodząca fala wezbraniowa oraz prognozy hydrologiczne przewidywały ryzyko dla zabudowy mieszkalnej i dla jednoimiennego wtedy szpitala w Kędzierzynie-Koźlu, strategicznej jednostki, w której leczeni byli pacjenci chorzy na covid-19. Dodatkowo spłaszczenie fali wezbraniowej zażegnało ryzyko zalania oczyszczalni ścieków w Kędzierzynie – Koźlu.

- Jak długo wtedy trwało piętrzenie i jakie towarzyszyły mu emocje?

MK: Chrzest bojowy zbiornika Racibórz Dolny trwał bez mała tydzień, od 14.10.2020 do 19.10.2020r. Do godziny 09:00 dnia 19 października 2020 r. zbiornik w Raciborzu zretencjonował około 45 mln m3 wody, przy rezerwie powodziowej 140 mln m3. Maksymalnie polder wypełniony był w około 27% (50,5 mln m3). Zbiornik samoczynnie rozpoczął opróżnianie 19 października br. – dopływ do zbiornika był niższy od odpływu. Ze zbiornikiem Racibórz współpracował także położony powyżej polder Buków, którego pojemność powodziowa wynosi 57 mln m3. Nie chcę, żeby zabrzmiało to podniośle ale praca zbiornika Racibórz Dolny była autentycznym, historycznym momentem – po raz pierwszy w historii Dorzecza Górnej Odry Wody Polskie systemowo sterowały wodą, wywierając czynny wpływ na terenie zlewni. Równolegle z rozwojem sytuacji na rzece Odrze Centra Operacyjne Ochrony Przeciwpowodziowej w Gliwicach i Wrocławiu wypracowały optymalne rozwiązanie, aby za sprawą pracy zbiorników Turawa, Otmuchów i Nysa uniknąć nałożenia się na siebie fal wezbraniowych. Zbiorniki Kaskady Nyskiej wykorzystały w tym czasie już prawie całą dostępną rezerwę powodziową i konieczne były zrzuty wody. Podjęcie decyzji o zwiększeniu odpływu ze zbiorników we właściwym momencie i ustalenie ich przepływów, a przede wszystkim uruchomienie polderów Buków i Racibórz Dolny, pozwoliło na ochronę wielu miejscowości przed zalaniem. Wśród nich były m.in.: Dziergowice, Lubieszów, Bierawa, Koźle, Brzeźce, Obrowiec, Sławice, Żelazna, a także miasto Brzeg. Mimo, że sytuacja była dynamiczna, towarzyszył jej spokój. Służby Wód Polskich w terenie, obsługa zbiornika, monitorowała sytuację, wykonując kolejne czynności. Nasze Centrum Operacyjne Ochrony Przeciwpowodziowej było w stałym kontakcie z wojewódzkim oraz gminnymi centrami zarządzania kryzysowego. Uruchomienie zbiornika było też testem dla aparatury i systemów, którymi naszpikowany jest zbiornik.

- Operacja przebiegła bezpiecznie. Zbiornik wzorowo przeszedł pierwszy test. Bez problemów typowych dla wieku niemowlęcego. W tym czasie Wody Polskie otrzymały wiele podziękowań za trafną decyzję o jego uruchomieniu. Jednak w ciągu tego roku nie brakowało też głosów sceptycznych, związanych z funkcjonowaniem tego zbiornika. Co dla Wód Polskich w Gliwicach ma największą wagę w tym momencie?

MK: Najważniejsze bezsprzecznie jest bezpieczeństwo mieszkańców, to że mogą być spokojni o swoje zdrowie, życie i dobytek. Że nie powtórzą się już skutki powodzi z 1997r., a właśnie z myślą o takich katastrofach powstał ten zbiornik. Przejmuje wezbrane wody Odry przy określonym przepływie i gromadzi je w swojej czaszy, by odciążyć koryto poniżej. Rolą administratora jest sterowanie pracą takiego obiektu, systemowe zarządzanie sytuacją, w taki sposób by nie nałożyły się na siebie kolejne fale wezbrania. Właśnie ten aspekt wzbudza najwięcej emocji i niezrozumienia, choć także za sprawą przekazu publicznego, stopniowo się to zmienia. W regionie utrwalił się mylny pogląd, że suchy zbiornik w Raciborzu będzie piętrzył każde wezbranie, że będzie uruchamiany po każdym opadzie deszczu, podczas gdy polder został zaprojektowany na powodzie tysiąclecia. Przechwytuje i wypłaszcza fale wezbraniowe, zgodnie z przepływem i w oparciu o prognozy. Musimy być przygotowani na dynamikę sytuacji meteorologicznych, która z roku na rok jest większa. Tym samym zbiornik musi być w stanie przyjąć falę, jaka może uformować się na Odrze u naszych południowych sąsiadów. Piętrzenie wód o mniejszych przepływach, bez zważania na prognozy niosłoby ze sobą widmo katastrofy dla terenów położonych poniżej. Należy też pamiętać, że zbiornik oddziałuje na obszary cenne przyrodniczo, a jego funkcjonowanie nie może kolidować z uzyskanymi decyzjami środowiskowymi.

- Zdaje się, że mieszkańcy odnoszą jeszcze jedną korzyść z tego obiektu, mianowicie trasy rowerowe z dobrą infrastrukturę. Czy udało się sfinalizować porozumienie z Gminą Racibórz, za sprawą którego drogi techniczne wzdłuż zapór zbiornika zyskają status ścieżek rowerowych?

MK: Przedmiotowe porozumienie lada moment zostanie sfinalizowane. Cieszy mnie, że mimo komplikacji natury formalnej już wkrótce na terenie zbiornika pojawi się stosowny regulamin, a Raciborzanie i cykliści z regionu będą mogli bezpiecznie przemieszczać się po wyznaczonych trasach. Najważniejsze jest by całość odbywała się z jak najmniejszym ryzykiem dla osób przebywających w obrębie zbiornika oraz w sposób nie kolidujący z jego zasadniczą funkcją – ochroną przeciwpowodziową. W czasie realizacji inwestycji powstała też przestrzeń do slipowania jednostek nieopodal Budowli Przelewowo-Spustowej. Będziemy również rozmawiać z Urzędem Miasta Raciborza o zagospodarowaniu tego miejsca. Niepokoi jednak fakt, że mieliśmy także przypadki wtargnięcia na zapory zbiornika quadów, motocykli crossowych czy typowo off-roadowych pojazdów, mimo znaków zakazu wjazdu. W takich sytuacjach interweniowała policja, ponieważ wjazd na zapory jest zabroniony ze względów bezpieczeństwa.

- Ostatnio opinię publiczną zainteresował komunikat, dotyczący ruchów zasuwami na zbiorniku. Czy rzeczywiście wydarzyło się coś alarmującego?

MK: Zupełnie nie. Zgodnie z instrukcją eksploatacji zbiornika należy cyklicznie konserwować elementy zasuw. Ich serwis, monitoring pozwala na sprawność i niezawodność mechanizmów. Ruch tych elementów odbywa się w zakresie ok. 10-15 cm i nie jest zauważalny przez mieszkańców, ponieważ nie wywiera żadnego wpływu na stan wody w rzece. Natomiast informacja o pracach serwisowych trafia m.in. do służb Wojewody Śląskiego.

- Serwisowanie, utrzymanie zbiornika wymaga zapewne odpowiednio wyposażonego zaplecza eksploatacyjnego i również zespołu fachowców, którzy pełnią pieczą nad tą ważną infrastrukturą. Jak to wygląda w przypadku zbiornika Racibórz Dolny?

MK: Do obsługi nowego Zbiornika Racibórz Dolny i Polderu Buków zatrudnieni zostali pracownicy na stanowiskach administracyjnych i technicznych oraz pracownicy utrzymania i konserwacji budowli hydrotechnicznych. Należy tu wymienić więc głównego specjalistę obiektu, operatora sterowni, elektryka, mechanika, automatyka czy elektromechanika, oraz wykwalifikowanych pracowników fizycznych. Doposażenie kadrowe będzie również kontynuowane w przyszłości. Mówimy o utrzymaniu powierzchni liczącej ponad 26,3 km2. Według tego parametru raciborski zbiornik stanowi piąty sztuczny zbiornik w Polsce (największym jest zbiornik Włocławek, o powierzchni 75 km2). Zarządzanie tak dużym obszarem, na którym znajdują się obiekty takie jak: główna Budowla Przelewowo-Spustowa, pięć pomniejszych budowli piętrzących, dwie duże pompownie i szereg przepustów, przelewów czy stanowisk dla pomp mobilnych, wymagało utworzenia sprawnej struktury organizacyjnej, komunikacyjnej i operacyjnej – wyposażonej zarówno w odpowiedni sprzęt techniczny, jak i niezbędne rezerwy materiałów.

- W celu zapewnienia obsługi polderu, tak aby spełniał on wszelkie gwarancje bezpieczeństwa oraz umożliwiał jego obsługę, koniecznym było wyposażenie obiektu w niezbędny sprzęt techniczny. Czym dysponują pracownicy, co im pomaga w codziennej pracy?

MK: Pracownicy mają do dyspozycji zaplecze eksploatacyjne, w skład którego wchodzi m.in. budynek administracyjny, budynek garażowo – warsztatowy oraz wiaty sprzętowe. Główne centrum operacyjne zaplecza mieści centralną dyspozytornię z systemem zdalnego sterowania i pozyskiwania danych, centralą łączności z pompowniami, a także elementami komunikacji zewnętrznej. Z kolei sprzęt techniczny to przykładowo ciągniki rolnicze z przyczepami i osprzętem: ładowaczem czołowym, kosiarkami tylną i stokową, rębakiem do drewna, odmularką do czyszczenia rowów, a także z pługiem śnieżnym. W utrzymaniu zbiornika pomocne są także ciągniki górskie do pracy na skarpach, z odpowiednimi, przeznaczonymi do tego celu kosiarkami. To bardzo ważne i niezbędne narzędzia codziennej pracy ponieważ powierzchnia wymagająca regularnego obkaszania wynosi ponad milion m2. Ponadto na wyposażeniu jest też agregat pompowy przewoźny do wody zanieczyszczonej, charakteryzujący się wydajnością na poziomie minimum 250 m3/h oraz agregat pompowy o bardzo dużej wydajności, liczącej 2,2 m3/s, wraz z wyposażeniem oraz specjalnym pojazdem do transportu. Nie mogło zabraknąć łodzi roboczej czy pontonu, umożliwiających pracę od strony wody. Monitoring terenu usprawnia dron.

- Kilka dni temu byliśmy świadkami rozruchu pompy dużej wydajności, która również stanowi element wyposażenia zbiornika. Proszę powiedzieć coś więcej o tym agregacie.

MK: Pompa dużej wydajności jest elementem wyposażenia eksploatacyjnego zbiornika Racibórz Dolny. Jest to najpewniej jedyne tego typu urządzenie mobilne w kraju o takiej wydajności: maksymalnie 7 800 m3/godz. Mówiąc obrazowo, używając takiego agregatu zapełnilibyśmy dwa baseny olimpijskie (3 mln l pojemości ma jedne) w ciągu godziny, lub napełniliśmy blisko 40 tys. wanien. Linia ssawna pompy to przewody stalowe o średnicy 900 mm oraz kosz ssawny. Linia tłoczna składa się z przewodów z tworzywa sztucznego z szybkozłączkami o średnicy 300 mm. Pompa wspomagana jest próżniowo i nie wymaga wcześniejszego zalania korpusu, co jest dużą zaletą przy tak dużych rozmiarach urządzenia. Do przewożenia pompy PGW Wody Polskie używają specjalnie przystosowanego do tego celu samochodu ciężarowego. Pompa służy do ochrony przeciwpowodziowej jako wspomaganie dla polderów, zbiorników, pompowni oraz zalanych terenach w sytuacjach awaryjnych. Zastosowanie pompy może być też znacznie szersze np. do ochrony przeciwpożarowej, kiedy potrzebny jest transport dużej ilości wody w krótkim czasie (np. pożary lasów) czy np. do awarii oczyszczalni ścieków.

- Rok, właśnie tyle czasu minęło od konferencji w Raciborzu w czasie której symbolicznie przecięto wstęgę na terenie zbiornika, kończąc tym samym etap zasadniczej realizacji inwestycji. Wszystko wskazuje na to, że dziś możemy mówić o dojrzale funkcjonującym obiekcie ochrony przeciwpowodziowej, dobrze wyposażonym, dzięki któremu możliwe jest systemowe zarządzanie wezbraniem na rzece Odrze.

MK: To prawda, choć jeszcze wiele pracy przed nami, scenariuszy operacyjnych do wdrożenia przy współpracy z RZGW we Wrocławiu, które administruje zlewnią Odry od ujścia Nysy. To także komunikowanie w zakresie pracy zbiornika, jego zasadniczej funkcji, tak aby zrozumienie wobec zasad jakie kierują tą infrastrukturą było jeszcze większe, i nie mam tu na myśli stopnia akceptowalności zbiornika przez mieszkańców. Jestem także przekonany, że inne zadania Wód Polskich w regionie będą temu sprzyjać. Prace utrzymaniowe, inwestycyjne na mniejszych rzekach, tych względem których kompetencje administracyjne przez wiele lat były rozproszone między różnymi instytucjami, pozwalają na stopniowe, efektywne nadrabianie zaniedbań i niedofinansowania. Dzięki temu wzrasta bezpieczeństwo, minimalizujemy ryzyko lokalnych wezbrań, ale także przeciwdziałamy skutkom suszy.

- Panie Dyrektorze, dziękuję za rozmowę. Zbiornik Racibórz Dolny będzie stanowił przedmiot zainteresowania mieszkańców i opinii publicznej, pełniąc służbę na rzecz bezpieczeństwa. Do rozmowy na ten temat wrócimy zatem za rok oraz przy kolejnym uruchomieniu zbiornika i piętrzeniu wód wezbranej Odry.

Rozmawiała Linda Hofman, rzecznik prasowa Wód Polskich w Gliwicach.

 

 

Zbiornik Racibórz Dolny

Zajmuje powierzchnię 26 km2, a jego projektowa pojemność wynosi 185 mln m3. Koszt inwestycji dofinansowanej ze środków Unii Europejskiej, Banku Światowego, Banku Rozwoju Rady Europy oraz budżetu Państwa wyniósł ok. 2 mld zł. Formalny początek inwestycji sięga 2012 r., gdy uzyskano pozwolenie na jej realizację. W czerwcu 2013 r. podpisano Kontrakt z hiszpańską firmą DRAGADOS S.A., jednak wskutek zaistniałych okoliczności w toku prowadzonych prac, odstąpiono od niego w październiku 2016 r. Rok później, w listopadzie 2017r. zawarto umowę z konsorcjum firm Budimex S.A. i Ferrovial Agroman S.A. na dokończenie budowy zbiornika. Po utworzeniu Wód Polskich wraz z początkiem 2018 r., w dniu 8 stycznia wydano ponowne polecenie rozpoczęcia robót. Konsekwencja w działaniu Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie doprowadziła do ukończenia tej kluczowej inwestycji dla zwiększenia ochrony przeciwpowodziowej terenów położonych poniżej zbiornika. Projekt budowy polderu został zrealizowany na terenach należących do miasta Raciborza oraz gmin Krzyżanowice, Kornowac, Lubomia i Gorzyce w województwie śląskim. Obszar, który został wybrany na lokalizację suchego polderu Racibórz Dolny, to dno doliny Odry, osiągającej powyżej miasta Racibórz szerokość 3-4 km. Administrowany przez Wody Polskie w Gliwicach nowopowstały obiekt ochrania przed wielką wodą mieszkańców nadodrzańskich miejscowości w województwach śląskim, opolskimi dolnośląskim, stanowiąc jeden z najważniejszych i największych w tym zakresie projektów ostatnich lat w tej części Europy.